środa, 9 kwietnia 2014

Wyjątkowy weekend

05.04.2014r.
IV Międzynarodowy Turniej Karate ShinKyokushin Kobierzyce Cup
 
Na turniej w Kobierzycach pojechało 8 rerezentantów Koneckiego KKK, byli to Oliwia Małecka, Oliwia Tatar, Jakub Płyta, Zofia Kozielska, Karolina Kozielska, Olgierd Kozielski, Julia Tarasińskai Robert Zuber.
Punktowane miejsca zajęli:
1 miejsce - Zofia Kozielska i Karolina Kozielska
2 miejsce - Julia Tarasińska i Olgierd Kozielski
3 miejsce - liwia Małecka i Jakub Płyta
Poza podium znaleźli się Oliwia Tatar i Robert Zuber, wszyscy jednak dobrze waliczyli i całej grupie należą się gratulacje!!!
 
06.04.2014r.
41 Mistrzostwa Polski Seniorów Karate Kyokushin, Katowice 2014
 
W mistrzostwach Polski Seniorów Konecki Klub Karate reprezentował Mateusz Garbacz. Konecczanin wywalczył tytuł Mistrza Polski w kategorii -70 kg.
 
W Mistrzostwach brali udział przedstawiciele klubów zrzeszonych w Polskim Związku Karate. Do PZKarate należą przedstawiciele różnych federacji stylu kyokushin. Turnieje sygnowane przez Związek a szczególnie Mistrzostwa Polski są okazją do konfrontacji z przedstawicielami wielu klubów i federacji karate kyokushin, co jeszcze bardziej zwiększa ich rangę.
Warte zaznaczenia tu jest również to, że Mistrz Polski Karate Kyokushin jest jeden, niezależnie od przynależności do federacji światowej WKO, IKO, KWF czy innej.
 
W kategorii - 70 kg rywalizowało 20 zawodników. Mateusz miał walkę repazażową, więc łącznie z finałem mógł stoczyć 5 walk. Stało się jednak inaczej ponieważ w walce finałowej, z powodu odniesionej kontuzji przeciwnik nie wyszedł do Mateusza.
Pierwszą walkę Konecczanin wygrał przed czasem, potem 3 kolejne to walka i po jednej dogrywce, aż do półfinału. Finałowa walka nie odbyła się z powodu kontuzji rywala.
 
Sędzią głównym  mistrzostw był shihan Andrzej Drewniak, a sędzią technicznym shihan Eugeniusz Dadzibug. W zawodach wzięło udział 125 zawodników z 54 klubów. Organizatorem był Klub TKKF Czarni Katowice kierowany przez sensei Dariusza Łyczko.
 

41 MP Seniorów - wyniki


piątek, 21 marca 2014

Kwalifikacje do ME w Baku - Łańcut 2014

Chłopaki z Końskich na Kwalifikacjach w Łańcucie.
 
Ja.

Michał na 2 miejscu.

Na ME do Baku pojadą 2 osoby z Końskich, Michał Ciechanowski w kata seniorów i ja w kumite seniorów do 70 kg.

wtorek, 21 stycznia 2014

Egzamin na stopnie kyu w Koneckim KKK

 
W ostatni piątek karatecy z Koneckiego Klubu zdawali egzamin na stopnie szkoleniowe kyu. Egzamin poprowadził Sekretarz Generalny Polskiej Federacji Karate Shinkyokushin, Country Representativ shihan Remigiusz Karpiński 5 dan.

Stopnie w karate dzielą się na kyu i dan, czyli stopnie szkoleniowe i mistrzowskie. Dany stopień przekłada się na pas jaki nosi karateka.

Stopnie szkoleniowe czyli kyu to pasy kolorowe. Jest ich 10 i są liczone od 10 do 1. Jak ktoś pierwszy raz podchodzi do egzaminu to zdaje na 10 kyu, pomarańczowy pas. Wraz z kolejnymi stopniami zmieniają się pasy. Ostatni szkoleniowy stopień 1 kyu to brązowy pas z czarnym pagonem.
Potem są stopnie mistrzowskie dan, czyli czarne pasy liczone od pierwszego w górę. Im wyższy stopień mistrzowski tym więcej pagonów na czarnym pasie. Pagony są koloru złotego.

Ja mam 2 dan więc mam 2 pagony.

Egzamin na pierwszy stopień - 10 kyu można zdać stosunkowo szybko, bo już po 2 miesiącach ciągłego treningu. Jednak wraz z upływem czasu okresy oczekiwania na kolejne egzaminy wydłużają się i mogą trwać nawet kilka lat.
Ja trenuję karate 21 lat i mam stopień 2 dan. Tyle, że długo nosiłem 2 kyu - brązowy pas i 1 dan czyli pierwszy czarny pas. Oba po około 6-7 lat, jeśli by to zsumować to około 13 lat na dwa stopnie - to sporo.

Egzamin i szczególnie kolejny pas są czymś szczególnym w życiu karateki. Zwłaszcza w młodszym wieku. Albo jak ktoś zdaje na czarny pas, wtedy jest taka jakby nominacja na mistrza. Jednak w pewnym momencie kolejne pasy przestają mieć aż tak ogromne znaczenie. Tak jest przynajmniej w moim przypadku. Cieszę, że trenuję, jeżdżę na seminaria, turnieje i, że zdobytą wiedzę mogę przekazywać swoim podopiecznym. To sprawia mi dużą radość.
W Klubie zawsze namawiam do zdawania egzaminów jeśli się spełnia warunki i jeśli ktoś oczywiście czuje się na siłach.

Moje egzaminy, które najlepiej pamiętam...,
O dziwo nie pamiętam swojego pierwszego egzaminu, chociaż często ten jest pamiętany najlepiej. Pamiętam tylko, że to był czerwiec 1993 roku, po pół roku od pierwszego treningu.
Pamiętam za to swój 2 i 3 egzamin.
2 bo go nie zdałem..., byłem wtedy załamany, bardzo płakałem (miałem 12 czy 13 lat), i wtedy mama mi powiedziała żebym nie płakał bo mnie więcej nie puści na karate i... przestałem płakać:)
Trzeci bo to był pierwszy zdany po tym niezdanym:), można powiedzieć, że od tamtej pory wiązłem się do roboty.
Doskonale pamiętam egzamin na 1 kyu - ostatni stopień szkoleniowy. Zdawałem go przed shihanem Andrzejem Drewniakiem w Krakowie, jakoś na początku 2004 roku. Był długi, wyczerpujący i zupełnie inny od tych, które zdawałem wcześniej.
I egzamin na pierwszy dan w wakacje 2005 roku też w Krakowie ale przed międzynarodową komisją. Przewodniczącym był Japończyk shihan Katsuhito Gorai a jednym z jej członków jeden z najlepszych zawogników w historii karate kyokushin shihan Francicsco Filho. To był ciężki egzamin.
Swój ostatni egzamin zdawałem 2 lata temu w Kielcach. Bardzo chciałem go zdawać w wakacje na międzynarodowym obozie ale obóz pokrywał się z terminem narodzin mojego dziecka i zdecydowałem, że podejdę wcześniej przed polską komisją.

Każdy kolejny stopień wiąże się z jakąś nomenklaturą, jakimiś tytułem. Te używane w Polsce różnią się nieco od tych japońskich.

W Japonii osoba z kolorowym pasem to "kohai". Można to luźno przetłumaczyć jako "młodszy uczeń". Pierwszy i drugi dan (dwa pierwsze czarne pasy) to "senpai" czyli jakby "starszy uczeń". Trzeci i czwarty czarny pas (dan) to "sensei" czyli nauczyciel. Potem od piątego dan jest "shihan", taki "profesor", ktoś więcej niż sensei.

U nas w Polsce wyższe stopnie szkoleniowe to "senpai", pierwsze 4 czarne pasy to "sensei", "shihan" jest tak samo. Ale tu są trochę inne zwyczaje, wynika to z różnic kulturowych, różnic w systemie pasów w Europie i Japonii oraz pewnych naleciałości z okresu, kiedy w Polsce czarnych pasów było bardzo mało.

Egzaminy wyglądają różnie. Chociaż wymagania są zformalizowane to dużo zależy od egzaminatora.
Z shihanem Karpińskim ustaliliśmy, że egzamin będzie podzielony na dwa bloki. Pierwszy dla najmłodszych dzieci od 17 i drugi po 18 dla starszej grupy. Oczywiście obie części się przeciągnęły.
Egzamin był wymagający i skrupulatny, po egzaminie zdający byli wyraźnie zmęczeni ale również pełni satysfakcji ze zdanego egzaminu.

Na 50 osób test pozytywnie przeszło 47. Ja chciałbym oczywiście żeby wszyscy zdali bo to też poniekąd świadczy o mnie jako o nauczycielu. Ale w pewnym sensie się cieszę bo zdający zobaczyli, że egzaminu można nie zdać, że może bardziej trzeba się przykładać na treningach i szanować to co się robi.

Mam tylko nadzieję, że osoby które otrzymały wynik negatywny nie zakończą swojej drogi karate w tym momencie. Że będzie wręcz przeciwnie i po prostu będą mocniej pracować. Tak jak było w moim przypadku po niezdanym egzaminie.

Na drugi dzień po egzaminie - 18 stycznia w sobotę pojechaliśmy na zawody do Rzeszowa. Odbywał się tam turniej CARPATHIA CUP 2014. Duża impreza, startowało tam 235 zawodników z Austrii, Białorusi, Ukrainy, Węgier i Polski.
Pojechaliśmy tam w skromnym składzie. Startowali Julia Tarasińska, Maciej Łuczyński, Robert Zuber i Jakub Płyta.
Bezkonkurencyjna w swojej kategorii była Julka a Maciek i Robert zdobyli brązowe medale.

Biorąc pod uwagę udany egzamin oraz dobry start naszych zawodników w Rzeszowie śmiało można powiedzieć, że ostatni weekend przyniósł dużo radości dla Koneckiego KKK.