sobota, 10 stycznia 2015

Nie dajmy się złapać ;)

Taki dowcip, zawsze na czasie, udostępniony jakiś czas temu przez pewną panią profesor na FB, spodobał mi się...

Lucyfer w piekle przeprowadza inspekcję. Podchodzi do pierwszego kotła, którego pilnuje aż 10 diabłów i pyta:
-Dlaczego aż 10 diabłów pilnuje tego kotła?
-W tym kotle gotują się Amerykanie, oni są ambitni i każdy co chwilę usiłuje wyskoczyć.
Lucyfer idzie dalej i zauważa kocioł, a przy nim 5 diabłów. Podchodzi i pyta:
-Czy tu tylko 5 diabłów wystarczy?
-Tak, w kotle gotują się Anglicy, są ambitni, ale przy tym trochę flegmatyczni więc 5 wystarczy.
Następnie Lucyfer podchodzi do kotła, przy którym stoi jeden diabeł i zadaje mu pytanie:
-Sam tu pilnujesz?
-Tak, bo w kotle gotują się Niemcy, to zdyscyplinowany naród, jeden diabeł wystarczy.
W końcu Lucyfer zauważa kocioł, którego nikt nie pilnuje. Chodzi i szuka jakiegoś diabła, który by mu wyjaśnił zaistniałą sytuację, aż w końcu znajduje gdzieś odpoczywającego diabła, więc podchodzi i pyta:
-Dlaczego nikt nie pilnuje tego kotła?
-Bo w nim znajdują się Polacy.
-Czy Ci ludzie nie chcą wydostać się z tego kotła?
-Chcą,ale jak już jeden próbuje się wydostać i wspina się na ściankę, to reszta go łapie i ściąga z powrotem na dół.

czwartek, 8 stycznia 2015

2014 w Koneckim KKK

I.
17. styczeń – egzamin na stopnie szkoleniowe kyu (pasy), Końskie

Egzamin odbył się w Szkole Podstawowej nr 2 w Końskich. Przystąpiło 50 osób, 47 zakończyło egzamin pozytywnie. Poprowadził do shihan Remigiusz Karpiński 5 dan z Ełku, Sekretarz Generalny Polskiej Federacji Karate Shinkyokushin (PFKS), Cantry Reprezentariv.

II.
18. styczeń – Międzynarodowy Turniej CARPATHIA CUP, Rzeszów

poniedziałek, 5 stycznia 2015

poniedziałek, 27 października 2014

Joga dla karate :)

Karate kyokushin trenuję od przeszło dwóch dekad. Od 1999 r. jestem zawodnikiem, rywalizuję w kategorii kumite (walka) w formule full-contact (uderzenia i kopnięcia zadawane są z pełną siłą, techniki ręczne można wykonywać tylko na tułów rywala, nożne na każdą strefę, w walce sportowej nie używa się ochraniaczy). Największy sukces, jaki odniosłem, to 2 miejsce na Mistrzostwach Europy Seniorów. Od 2001 roku prowadzę grupy karate. Z jogą po raz pierwszy zetknąłem się w 2002 roku.
Walki prowadzone w pełnym kontakcie oraz przygotowania do tego typu rywalizacji stanowią, moim zdaniem, dość duże obciążenie dla organizmu. Długotrwały trening obciąża kręgosłup i stawy, a wielu byłych zawodników ma problemy z biodrami. Zawodnicy w większości ćwiczą głównie w niesymetrycznej pozycji (lewa noga z przodu), co prowadzi do zaburzenia proporcji pomiędzy lewą a prawą stroną ciała.
Uważam, że regularna praktyka jogi jest bardzo dobrą profilaktyką przeciwko wyżej wymienionym problemom. Mnie najbardziej pomogła zwalczyć dolegliwości związane kręgosłupem. Joga pozwala również lepiej poznać swoje ciało. Osoby, które trenują sporty walki przeważnie rozciągają tylko mięśnie pozwalające na wykonywanie wysokich kopnięć, zapominając o innych częściach i wprowadzając jeszcze większe dysproporcje. Praktyka asan nie tylko niweluje różnice, ale również przypomina o istnieniu pewnych grup mięśniowych i uświadamia jak ciężko jest je rozćwiczyć, gdy są zaniedbane.